Lapidarium... - Strona 2
Pomniki i miejsca pamięci

Za jego rządów Szczecin stał się wielką metropolią, uzyskując nowe oblicze architektoniczne, które w dużej mierze zachował do dziś. Nagrobek państwa Haken, stał do niedawna w innym miejscu, ok. 70 m na północny zachód od obecnego. Pomnik, projektu znanego rzeźbiarza Ludwiga Manzla zdobiły pełnoplastyczne popiersia małżonków. W okresie powojennym otoczony nowymi mogiłami, przetrwał okaleczony, pozbawiony napisów i wizerunków zmarłych. Przez całe lata zapomniany, został ostatnio ponownie odkryty.

lap001.jpg lap001.jpg lap001.jpg
lap001.jpg lap001.jpg lap001.jpg

Zbiegło się to z „odkryciem” samej postaci naburmistrza Hakena, który w plebiscycie „Gazety Wyborczej” na „szczecinianina stulecia” zajął drugie miejsce, tuż za Piotrem Zarembą – pierwszym polskim prezydentem miasta. W 2006 r. nagrobek Hakenów poddano konserwacji, a następnie przeniesiono w nowe miejsce. W niszy pomnika ponownie znalazły się popiersia zmarłych, zrekonstruowane przez rzeźbiarkę Monikę Szpener. Uroczystość ponownego symbolicznego pogrzebu państwa Haken, połączona z otwarciem lapidarium odbyła się 11 maja 2007 r.

 

Odnowione Lapidarium 2007r.Do głównej części dawnego gaju urnowego prowadzi drewniany biały mostek. Przewodnik z 1928 r. zaleca, aby na tym ostatnim przystanąć i rozejrzeć się uważnie na boki. Za prawą barierą rozciągał się widok na dolinę z okrągłym basenem i kwaterą urnową.

Przez lewą barierę widać było charakterystyczne dla tej części cmentarza elementy: wielki głaz narzutowy znaleziony podczas budowy cmentarza i pozostawiony na swym dawnym miejscu, nagrobek propagatora pochówków urnowych doktora Georga Michaelisa, a wgłębi wysoki nasyp linii kolejowej. Elementy te przetrwały do dzisiaj.

Jak dawniej na swym miejscu spoczywa głaz, a za nim stoi nagrobek doktora Michaelisa – wielki sześcian zwieńczony schodkową piramidą. Na jego czołowej ściance znalazł się emblemat przedstawiający zwiniętego w koło węża, oplatającego ogonem swą własną głowę – symbol nieskończoności i wieczności. W głębi nieco skryty za cisami, stoi od niedawna okazały nagrobek rodziny Plötz. Wyżej już po przeciwnej stronie obniżenia, góruje nad zboczem widoczny z daleka pomnik rodzin Schubel-Schulze.


Odnowione Lapidarium 2007r.Ma formę „latarni umarłych”, które w dawnych wiekach ustawiano na cmentarzach przykościelnych. Podobnie jak nagrobek dra Michaelisa powstał w pracowni rzeźbiarskiej rodziny Küsthardtów w Hildesheim. Tuż za mostkiem rozciąga się teren właściwego „gaju urnowego”.

Po niedawno przeprowadzonych pracach rekonstrukcyjnych czytelny jest ponownie regularny narys ścieżek, tworzących kształt wydłużonego ośmioboku. Potrzeba jednak czasu, aby żywopłoty z tui ponownie nasadzone podwójnym rzędem wzdłuż ścieżek, osiągnęły swe dawne rozmiary. Środek założenia wyznacza fontanna, której wykonany z betonu, niewielki, kwadratowy basen (o boku ok. 2 m) przetrwał do naszych czasów. Odnowiona pełnić będzie teraz swą dawną funkcję. Podobnie jak dawniej wpisana jest w geometryczny układ wytyczony przez ścieżki i rabaty kwiatowe. Zgodnie z pierwotnym zamysłem, znaleźć się tu miały tzw. szeregowe groby urnowe, jednak ostatecznie przestrzeń pomiędzy żywopłotami pozostawiono wolną od pochówków.